Chcę mieć tylko jako obywatel scholandzki normalne użytkowanie mojej skrzynki, a nie jednozdaniowe maile w liczbie stu dziennie, w których trzy osoby wzajemnie sobie kadzą. Wszystko może być, ale wszystko ma swoje granice, to nie Sarmacja, gdzie gość pisze HaHa, a drugi mu odpowiada BTR albo inne idiotyzmy. A wy jesteście na drodze do takiego poziomu korespondencji.
Filip von Schwaben
LD Królestwa Scholandii, dnia: 2007-07-25


A domena: na zdrowie Dreamlandowi! Dobrze, że nie Sarmacji...
(O domenie www.mikronacja.org wykupionej przez Dreamlandczyka)
Filip von Schwaben
LD Królestwa Scholandii, dnia: 2007-04-14


Ciekaw jestem na marginesie czy jak będzie miał Pan odciski czy łupież też uzna Pan za stosowne uszczęśliwić tą wiadomością listy dyskusyjne Sarmacji, Scholandii, Dreamlandu i paru innych krajów.
(Do Piotra Krupińskiego)
Sven de Yremy
LD Królestwa Scholandii, dnia: 2007-02-19


Jeśli Sarmaci mają problemy z panem Staufenem (czego im od serca życzę!), to niech je rozwiązują sami u siebie. My o tym zdrajcy nie chcemy już słyszeć. (...) Wzięli zdrajcę z dobrodziejstwem inwentarza, niech go teraz sobie trzymają.
Filip von Schwaben
LD Królestwa Scholandii, dnia: 2007-02-19


Parlament to nie jest grupa wzajemnego wsparcia i jej celem nie jest wspieranie większości.
Sven de Yremy
LD Królestwa Scholandii, dnia: 2007-02-06


Istnieje bowiem sprawiedliwość i sprawiedliwość sarmacka tak jak krzesło i krzesło elektryczne.
Sven de Yremy
LD Królestwa Scholandii, dnia: 2006-11-18


Szanowna Pani Moniko :) Ja jestem megalomanem, trzeba się umieć reklamować :)
Michał Strudziński
LD Królestwa Scholandii, dnia: 2006-02-19